Horyniec czeka na kuracjuszy

widok na tężnie w Horyńcu-Zdroju

Liczący około 3 tysięcy mieszkańców Horyniec-Zdrój jest najbardziej na wschód wysuniętym uzdrowiskiem w Polsce. Znajduje się zaledwie 4 km od ukraińskiej granicy. Od dawna słynie z doskonałych – uchodzących za jedne z najlepszych w Europie – borowin oraz leczniczych wód siarczkowych. Choć Horyniec-Zdrój nigdy nie posiadał praw miejskich, to i tak ma urok zdrojowego miasteczka.  

Naturalne źródła wody siarczkowej w Horyńcu-Zdroju znane były od dawna. Według legendy korzystali z nich nawet królowa Marysieńka i król Jan III Sobieski. Odkryli je w XIX w. książęta Ponińscy, przedostatni właściciele Horyńca. Początki zorganizowanej działalności uzdrowiskowej można datować na koniec XIX w. W 1928 r. ostatni właściciel dóbr horynieckich Stanisław Karłowski uruchomił nowoczesny zakład zdrojowy.

– Początek uzdrowiska mieszkańcom kojarzy się z parkiem zdrojowym. To w nim i jego otoczeniu biją źródła wody siarczkowej, które dały początek naszemu kurortowi – wspomina Robert Serkis, wójt gminy Horyniec-Zdrój. Woda zawiera duże ilości związków siarki (stąd charakterystyczny, niezbyt przyjemny zapach) i ma właściwości lecznicze m.in. w chorobach przewodu pokarmowego.

Uzdrowisko rozwijało się dynamicznie do 1939 r. Potem zniszczenia wojenne sprawiły, że obiekty zdrojowe popadły w ruinę i potrzebne były długie starania, by przywrócić Horyńcowi status kurortu. W 1962 r. w parku wybudowano mały zakład przyrodoleczniczy zwany „Łazienkami”. Kuracjusze chodzili tam codziennie na zabiegi z sanatorium „Rolnik” (dzisiejsze Centrum Rehabilitacji Rolników KRUS Horyniec) oraz sanatorium „Metalowiec”, mieszczącego się w dawnym pałacu Ponińskich (dzisiejsza „Bajka”). W 1976 r. miejscowość otrzymała oficjalnie status uzdrowiska, a w 1998 r. zmieniła nazwę na Horyniec-Zdrój. „Łazienki” funkcjonowały do czasu oddania nowoczesnych gabinetów zabiegowych w sanatoriach. Ostatecznie zostały rozebrane w 2000 r. – Kiedy sanatoria pod koniec lat 90. przeniosły się do nowej dzielnicy uzdrowiskowej, parkowa część uzdrowiska opustoszała i z roku na rok coraz bardziej niszczała – przyznaje wójt. Dlatego Gmina Horyniec-Zdrój pozyskała środki na rewitalizację Parku Zdrojowego. W latach 2013-2015 zrealizowano projekt „Rozwój miejscowości uzdrowiskowych Horyńca-Zdroju i Morszyna szansą na aktywizację pogranicza polsko-ukraińskiego”. Inwestycja została dofinansowana z Programu Współpracy Transgranicznej Polska-Białoruś-Ukraina 2007-2013 kwotą 3,9 mln euro.

Najdłuższe molo na Podkarpaciu  

Rewitalizacja sprawiła, że centrum Horyńca-Zdroju wypiękniało i nabrało zdecydowanie miejskiego charakteru. Park Zdrojowy usytuowany jest w kwartale ograniczonym ulicami Adama Mickiewicza, alejami Przyjaźni i Zdrojową. W miejscu starych „Łazienek” wybudowano pijalnię wraz z kawiarnią Cafe Sanacja oraz urokliwy amfiteatr z widownią. Powstały też dwie fontanny. Naturalny charakter części północnej i południowej został utrzymany. Wyjątkowym urokiem odznaczają się ścieżki i piesze kładki nad potokiem Glinianiec, wijące się zakosami wśród soczystej zieleni. Trasa spacerowa zbudowana jest z alejek na podestach z deków drewnianych, tworząc najdłuższe molo na Podkarpaciu. Konstrukcja deków wyniesiona jest ok. 30 cm nad powierzchnię gruntu. Poszycie wykonano z desek, a palowo-oczepową drewnianą konstrukcję – z modrzewia syberyjskiego impregnowanego ciśnieniowo. W miejscach pod ławami wzdłuż alei zastosowano lokalnie występujący wapień – kamień bruśnieński. Część centralna zachowała charakter polany rekreacyjnej. Po wycięciu niektórych zbędnych, mniej wartościowych roślin, nowe krzewy i drzewa zasadzono w taki sposób, aby otworzyć przestrzeń widokową na budynek pijalni i amfiteatru.

Wszystkie drogi piesze zaprojektowano jako nawierzchnie mineralne. Plac wejściowy powstał z płyt chodnikowych z granitu. Z kolei na placu przy budynkach zastosowano nawierzchnię mineralną, wodoprzepuszczalną. Całość zrealizowana została na obszarze ponad 6 hektarów. – Park stał się centrum życia naszej miejscowości. W weekendy czy słoneczne popołudnia zawsze jest tu wiele osób. Odbywają się tu wydarzenia kulturalne, m.in. Dni Horyńca i Art Festiwal, oraz sportowe – Roztoczański Rajd Rowerowy czy Maratony Rowerowe Cyklokarpaty – mówi wójt Robert Serkis. 

Spacer w cieniu lip 

Gmina nie spoczęła na laurach i sukcesywnie realizuje kolejne pomysły. – Kuracjusze chcieli mieć miejsce, gdzie mogliby w pełni bezpiecznie korzystać ze specyficznego klimatu. Najczęściej spacerowali wzdłuż drogi powiatowej w kierunku Nowego Brusna, co było niebezpieczne i ze zdrowym klimatem nie miało wiele wspólnego – mówi wójt. W ramach RPO WP na lata 2014-2020 zrealizowano projekt pod nazwą „Rozbudowa i wyposażenie ogólnodostępnej infrastruktury uzdrowiskowej na terenie uzdrowiska Horyniec-Zdrój”. Najpierw uzupełniono infrastrukturę Parku Zdrojowego. Zbudowano ścieżkę zdrowia, przebudowano kładkę nad potokiem Papiernia, a na istniejącym placu zabaw położono bezpieczną nawierzchnię. W części uzdrowiskowej przy basenie „Wodny świat” stanęła multimedialna, podświetlana fontanna. Powstał też deptak spacerowy z wydzielonym pasem dla rowerzystów, wiaty wypoczynkowe, altany oraz poidełka. Zbudowano również siłownię plenerową oraz zainstalowano tablice dydaktyczne. Wybudowano także Centrum Informacji Turystycznej. – Dodatkową, typowo uzdrowiskową atrakcją są pierwsze w powiecie dwie tężnie. Niestety z powodu pandemii wciąż nie funkcjonują, ponieważ przepisy sanepidu nie pozwalają na rozprzestrzenianie skroplonych aerozoli w powietrzu, bo może to być zagrożeniem dla zdrowia kuracjuszy – wyjaśnia Serkis.

Projekt: „Rozbudowa i wyposażenie ogólnodostępnej infrastruktury uzdrowiskowej na terenie uzdrowiska Horyniec-Zdrój”. Działanie: 6.1 Rozwój potencjału endogenicznego regionu. Całkowita wartość projektu: ok. 9,18 mln zł. Wartość dofinansowania z UE: ok. 7,18 mln zł

W 2018 r. w ramach akcji „Sto lip na stulecie odzyskania niepodległości” wzdłuż deptaka posadzono drzewa. W ubiegłym roku dosadzono setkę kolejnych miododajnych lip. Dzięki temu powstała urokliwa aleja.

Gmina nadal chce inwestować w infrastrukturę, aby goście nie nudzili się w Horyńcu-Zdroju i chętnie wracali na ponowne kuracje. – Cieszę się, że ogłoszono kolejny nabór na działania związane z rozwojem gmin uzdrowiskowych. Tym razem chcemy pozyskać dotację na nowe nasadzenia, pergole i inne urządzenia, aby Horyniec-Zdrój stał się jeszcze piękniejszy i atrakcyjniejszy dla mieszkańców i kuracjuszy – mówi wójt. I dodaje, że dotychczas kurort miał pełne obłożenie, w tym roku jednak – ze względu na epidemię koronawirusa – kuracjuszy wciąż jest niewielu, ale powoli tu wracają. – Zwłaszcza że w ubiegłym roku uzyskaliśmy zgodę ministra zdrowia na poszerzenie profili leczniczych. Wcześniej pomagaliśmy głównie w schorzeniach narządów ruchu. Obecnie możemy leczyć także choroby kobiece, kardiologiczne, nadciśnienie, cukrzycę i otyłość – mówi wójt Serkis.

Teraz uzdrowisko stoi przed szansą uzupełnienia oferty o osoby, które wyzdrowiały z COVID-19. Samorząd województwa przygotowuje specjalny „Program przeciwdziałania skutkom choroby COVID-19 w województwie podkarpackim”. Zakłada on leczenie i stały monitoring osób, które przeszły chorobę wywołaną koronawirusem SARS-CoV-2. Zakłada on również wysyłanie ozdrowieńców na rehabilitację do podkarpackich uzdrowisk.

Posłuchaj audycji radiowej z cyklu Podkarpackie skarby RPO.

Barbara Kozłowska