Dostępny kapitał

Krzysztof Staszewski, prezes Zarządu Podkarpackiego Funduszu Rozwoju Sp. z o.o. Fot. Maciej Rałowski

Naturalną rolą instytucji, takich jak nasza, jest to, by zachęcać przedsiębiorców do inwestycji i rozwoju, oferując tańszą pożyczkę, dzięki czemu ryzyko będzie bardziej opłacalne mówi Krzysztof Staszewski, prezes Zarządu Podkarpackiego Funduszu Rozwoju.

 

Pomoc zaprojektowana w tarczach antykryzysowych pomaga przetrwać przedsiębiorcom, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji z powodu pandemii. Czy gospodarka zdoła się obronić?

Przedsiębiorcy podczas spotkań mówią, że gdyby nie pomoc otrzymana w ramach tarcz antykryzysowych, musieliby pozamykać firmy. Czy to wsparcie wystarczy? Wszystko zależy od tego, jak długo potrwają ograniczenia w Polsce i na świecie. 

Firmy, którym zagrażała upadłość przed pandemią, nie mogą korzystać z tej pomocy. Czy także dostaną jakieś koło ratunkowe? 

Trudno chronić wszystkie przedsiębiorstwa, które z różnych przyczyn mają problemy. Są to często przyczyny obiektywne, jak nietrafione inwestycje, błędy w zarządzaniu czy utrata klientów. Ale w zapowiedziach rządowych już pojawiło się uniwersalne rozwiązanie – pożyczka restrukturyzacyjna. Podkarpacki Fundusz Rozwoju również przygotowuje taką pożyczkę. Instrument objąłby wszystkie przedsiębiorstwa, nie tylko te, które mają problemy wywołane ograniczeniami wprowadzonymi z powodu COVID-19. Firma musiałaby pokazać pełne zestawienie zaległości wobec dostawców oraz w odprowadzaniu podatków i składek do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Jeśli w planie restrukturyzacji przedsiębiorca udowodni, że po udzieleniu pożyczki jego biznes się „zepnie”, wtedy jej udzielimy.

Czy pandemia mocno dotknęła sektor mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) na Podkarpaciu? Jak się zmieniły ich potrzeby?  

Sektor MŚP na Podkarpaciu należy do najmniejszych w kraju pod względem udziału w PKB. Naszych przedsiębiorców cechuje niższa skłonność do podejmowania ryzyka niż w innych częściach Polski. To między innymi dlatego firmy z naszego regionu są najmniej zadłużone w bankach. Podkarpackie należy do województw, w których występuje najmniej windykacji związanych z niespłacaniem kredytów czy też przeterminowanych faktur. W trudnym czasie, jak teraz, te czynniki działają na plus.

Dziś, mimo ograniczeń wywołanych pandemią, odnotowujemy zwiększone zainteresowanie naszą ofertą, głównie pożyczkami obrotowymi, które są dostępne w ofercie Funduszu [od red. – zob. jak uzyskać pożyczkę w PFR]. Można je przeznaczyć m.in. na wynagrodzenia, zakup towarów i inne bieżące wydatki. Nie dostrzegamy też jakichś poważnych problemów ze spłatą zaciągniętych zobowiązań. Firmy nie występują masowo o prolongatę w spłacie rat pożyczkowych. Otrzymujemy od naszych pożyczkobiorców tylko pojedyncze zgłoszenia o kłopotach. Na przykład jeden z przedsiębiorców ma problem z powodu spowolnienia dostaw z Chin. Wśród naszych klientów nie odnotowaliśmy w tym momencie ani jednej upadłości. Po naszą pożyczkę obrotową w tym roku sięgnęło ok. 30% więcej przedsiębiorców niż w tym samym okresie przed rokiem.

W jakim stopniu kryzys dotknął branże dominujące na Podkarpaciu? 

Branże, które są powiązane z rynkiem międzynarodowym, np. lotnicza czy motoryzacyjna, nie odrobią szybko strat. Ze wstępnych szacunków wynika, że obrót tych firm spadnie do 40%. Teraz już gospodarka powoli się otwiera. Tak więc i wszystkie prognozy dotyczące strat mogą się zmienić.

Wśród klientów Podkarpackiego Funduszu Rozwoju jest wiele firm prowadzących działalność turystyczną. Czy turystyka szybko się odbuduje?

To jedna z branż, które w Polsce na izolacji tracą najbardziej. Trudno jednak cały sektor traktować tak samo. Uśrednianie statystyk dla całej Polski może nieco wykrzywiać rzeczywisty obraz. W naszym kraju najbardziej tracą ośrodki, które były uzależnione od ruchu międzynarodowego czy też organizujące różne eventy, kongresy czy spotkania biznesowe, jak Kraków, Warszawa, Gdańsk czy Wrocław. Bardzo dużo tracą też biura podróży organizujące wyjazdy zagraniczne. Turystyka podkarpacka jest inna – mamy najniższy odsetek gości zagranicznych w stosunku do krajowych. Tu jest większa sezonowość. Straty będą więc nieco mniejsze. A już widać, że z powodu ograniczeń w przemieszczaniu się między państwami nastąpił wzrost turystyki krajowej – prawdopodobne jest, że dla hoteli, restauracji i innych podmiotów z tej branży będzie to lepszy rok niż poprzedni. Obecnie tylko 8% Polaków deklaruje, że urlop spędzi za granicą. W zeszłym roku było to 48%.

W ramach działań antykryzysowych Samorząd Województwa Podkarpackiego, podobnie jak inne regiony, przeznaczył dodatkowe środki z Regionalnego Programu Operacyjnego na wsparcie zwrotne.

Samorząd Województwa przeznaczył z RPO WP dodatkowo 220 mln zł dla MŚP. Pieniądze te będą dystrybuowane poprzez współpracujących z Bankiem Gospodarstwa Krajowego pośredników finansowych [od red. – zob. ramkę]. Ze względu na zerowe oprocentowanie i prowizję pożyczki te nie będą miały sobie równych na rynku finansowym. Jest to także pewna konkurencja dla nas. Jednakże te pożyczki będą udostępniane tylko do końca roku, a my działamy w sposób ciągły. Trzy lata funkcjonowania na rynku pozwoliły nam zebrać dobre doświadczenia i poznać potrzeby przedsiębiorców z regionu.

Pożyczka płynnościowa

Zarząd Województwa Podkarpackiego ze środków RPO WP na lata 2014-2020 przeznaczył 220 mln zł dla mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw na łagodzenie skutków związanych z epidemią COVID-19. Bank Gospodarstwa Krajowego poprzez Pośredników Finansowych będzie udzielał pożyczki płynnościowej w wysokości do 600 tys. zł na okres spłaty do 72 miesięcy. Środki te można przeznaczyć na wydatki związane z utrzymaniem bieżącej działalności firmy i zapewnieniem jej płynności finansowej, w tym np.: na wynagrodzenia pracowników (należne składki ZUS, US), spłatę zobowiązań handlowych. Więcej informacji można uzyskać u Pośredników Finansowych (Biłgorajska Agencja Rozwoju Regionalnego; Regionalna Izba Gospodarcza w Stalowej Woli; Agencja Rozwoju Regionalnego w Starachowicach; Agencja Rozwoju Regionalnego MARR w Mielcu; Krajowe Stowarzyszenie Wspierania Przedsiębiorczości, Końskie; Rzeszowska Agencja Rozwoju Regionalnego) lub na stronie: tarcza.podkarpackie.pl

40 mln zł na granty dla mikro- i małych firm 

W drugiej połowie lipca Rzeszowska Agencja Rozwoju Regionalnego planuje ogłosić konkurs skierowany do mikro- i małych firm z województwa podkarpackiego, które prowadziły działalność gospodarczą w dniu 31 grudnia 2019 r., nie znajdowały się w trudnej sytuacji i znalazły się po tym dniu w sytuacji nagłego niedoboru lub braku płynności finansowej z powodu wystąpienia pandemii COVID-19. Wśród warunków uzyskania wsparcia jest spadek obrotów o co najmniej 30% w dowolnym miesiącu po 1 lutego 2020 r. w porównaniu do poprzedniego miesiąca lub analogicznego miesiąca ubiegłego roku. Ponadto przedsiębiorca chcący otrzymać pomoc w dniu składania wniosku nadal musi prowadzić działalność gospodarczą, nie może znajdować się w stanie likwidacji, w trakcie postępowania upadłościowego albo postępowania restrukturyzacyjnego. Konkurs będzie miał formułę grantową. Pieniądze na wsparcie pochodzą ze środków unijnych. Więcej na: tarcza.podkarpackie.pl

 

Według propozycji Komisji Europejskiej, dotyczącej nowego funduszu na odbudowę gospodarczą po pandemii, z puli prawie 64 mld euro dla Polski 40% środków ma być udostępnianych w formie instrumentów zwrotnych. W budżetach na politykę spójności także coraz większy udział mają środki zwrotne. Jaką one mają przewagę nad dotacjami czy kredytami bankowymi? 

Dotacje jako wsparcie bezzwrotne robią wrażenie w liczbach bezwzględnych i są atrakcyjne dla konkretnego przedsiębiorcy, który pozyska takie wsparcie na swoją inwestycję. Ale jeśli przeliczymy je na liczbę podmiotów, które je otrzymały, będzie to mały procent firm działających w Polsce. Ich dostępność jest ograniczona. Natomiast prawie wszyscy korzystają ze środków własnych uzupełnianych kredytami bankowymi. Obecnie jednak banki z dużym oporem dają kredyty, a ich koszty są wysokie.

Polski rynek bankowy jest podzielony na banki spółdzielcze i komercyjne. Rynek banków spółdzielczych jest rozproszony. Znaczna ich część ma wątpliwości związane z finansowaniem mikro-, małych i średnich przedsiębiorców. Ich możliwości są ograniczone ze względu na ograniczony kapitał, obawiają się też ryzyka. Z kolei banki komercyjne, podejmując ryzyko, oferują stosunkowo drogie kredyty. W końcu działają dla zysku. Tylko przy wysokiej stopie zwrotu z działalności przedsiębiorca zdoła spłacać kredyt z oprocentowaniem 5-8%. Przy mniej opłacalnych przedsięwzięciach kredyt staje się nieatrakcyjny. Do tego dochodzi jeszcze wyższe zabezpieczenie związane z oszacowanym ryzykiem banku.

Według dostępnych danych NBP, wartość kredytów udzielonych MŚP to ok. 207 mld zł. Naturalną rolą instytucji, takich jak nasza, jest to, by zachęcić przedsiębiorców do inwestycji i rozwoju, oferując tańszą pożyczkę, dzięki czemu ryzyko będzie bardziej opłacalne. Oferta w postaci tańszych pożyczek jest też odpowiedzią na zapotrzebowanie i możliwości firm. Na Podkarpaciu chęć do podejmowania ryzyka jest mniejsza niż w innych częściach Polski. Przedsiębiorcy ostrożnie kalkulują i poszukują tańszego pieniądza na rozwój.

Wśród instrumentów Podkarpacki Fundusz Rozwoju ma w ofercie także pożyczkę hipoteczną i poręczenia. Czym się one charakteryzują?  

Stworzyliśmy instrument przeznaczony na zakup nieruchomości pod inwestycje. Pożyczka była pomyślana jako uzupełnienie do funduszy unijnych, z których na zakup nieruchomości można przeznaczyć nie więcej niż 10% wartości dotacji. Wiele firm szukało możliwości kupna gruntu czy budynku pod inwestycje. Taki produkt wprowadziliśmy i dobrze się sprzedaje.

Przedsiębiorcy poszukujący zabezpieczenia kredytu, pożyczki czy leasingu mogą skorzystać u nas z poręczenia. Firmy nie zawsze mają możliwość zabezpieczenia transakcji środkami własnymi. Poręczenie udzielane przez nasz fundusz może sięgnąć 80% wartości zaciąganej pożyczki lub kredytu (nawet do 1 mln zł). Przy poręczeniach współpracujemy z określoną liczbą banków i instytucji, które podpisały z nami umowę.

Jakie warunki przedsiębiorca musi spełnić, by uzyskać pożyczkę? 

Musi pokazać swoje wyniki i możliwości finansowe. Do każdego wniosku o pożyczkę przeprowadzamy szczegółową analizę. Chcemy się upewnić, czy przedsiębiorcę będzie stać na spłatę pożyczki. Przygotowujemy propozycję stosownego zabezpieczenia, które może mieć formę weksla, poręczenia lub hipoteki. Rodzaj i wysokość zabezpieczenia zależą od kwoty pożyczki oraz kondycji firmy.

Atutem takich funduszy jak nasz jest to, że działamy szybko. W ciągu tygodnia od momentu złożenia dokumentów możemy rozpatrzyć wniosek. Jeśli pożyczka nie wymaga specjalnych zabezpieczeń w postaci hipoteki, to nawet następnego dnia możemy podpisać umowę i wypłacić pieniądze.

Pieniądze, którymi fundusz obraca, trafiają w większości na pożyczki. Maksymalny okres ich spłaty to 7-10 lat. Nie ma zagrożenia, że funduszowi zabraknie środków na pożyczki?  

Życzyłbym sobie, żeby zabrakło nam środków. Oznaczałoby to, że podkarpaccy przedsiębiorcy chcą się rozwijać i chętniej inwestują. Cały czas mamy w rezerwie kilkadziesiąt milionów złotych. Wracają też pieniądze ze spłat już udzielonych pożyczek. Fundusze, którymi dysponujemy, a jest to 120 mln zł, pochodzą też ze środków zwróconych przez przedsiębiorców z pożyczek i poręczeń udzielanych z RPO WP na lata 2007-2013.

Czy przedsiębiorca, powiedzmy z Przemyśla, musi się osobiście pofatygować do Rzeszowa, by rozmawiać o pożyczce? 

Współpracujemy z 30 pośrednikami, którzy mogą pomóc przedsiębiorcom w uzupełnieniu i kompletowaniu dokumentacji. Działają oni we wszystkich miastach powiatowych.

Rozmawiał Jerzy Gontarz