Nie przestajemy inwestować

Władysław Ortyl, marszałek województwa podkarpackiego.

Mam szczególną satysfakcję z realizacji projektów bezpośrednio wpływających na rozwój gospodarczy regionu. Podkarpaccy przedsiębiorcy stanęli na wysokości zadania i z łatwością wyczerpali pulę pieniędzy zarezerwowaną dla nich w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego na lata 2014-2020 (RPO WP) – mówi Władysław Ortyl, marszałek województwa podkarpackiego.

 

W unijnej polityce spójności historia powtarza się co 7 lat. W ubiegłym roku skończyliśmy poprzednią siedmiolatkę, a w tym rozpoczynamy nową. Podsumujmy ten czas – jak ocenia Pan realizację Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego na lata 2014-2020 (RPO WP)? Co udało się najbardziej, a co nie? W jakich obszarach nastąpiły największe zmiany?

Na początek drobne uzupełnienie. Przełom 2020 i 2021 r. to tylko symboliczna granica między dwoma perspektywami, bowiem okres przejściowy jest wieloletni. Przez cały 2020 r. intensywnie pracowaliśmy nad planowaniem nowej siedmioletniej perspektywy i ten etap potrwa najprawdopodobniej jeszcze przez cały ten rok. Zamykanie poprzedniej perspektywy potrwa zaś do końca 2023 r., gdyż zgodnie z zasadą n+3 do tej daty mamy czas na zakończenie realizacji „starych” projektów i ich rozliczenie.

Bardzo poważnie podchodzimy do podsumowania lat 2014-2020, gdyż wiedza, którą pozyskujemy, służy nam do lepszego planowania następnej siedmiolatki. A jaka ona była? Powiem tak: to był czas wytężonej pracy zarówno beneficjentów, jak i pracowników systemu wdrażania, który zaowocował korzystnymi zmianami w regionie. W tym okresie zainwestowaliśmy na Podkarpaciu ponad 9,6 mld zł. Jesteśmy w kraju wiceliderem pod względem wydatkowania pieniędzy z Unii Europejskiej w ramach regionalnych programów operacyjnych. Na koniec 2020 r. osiągnęliśmy poziom certyfikacji wynoszący niemal 63% alokacji RPO WP. Minimalny próg certyfikacji (730 mln euro) wymagany dla realizacji zasady n+3 na koniec 2020 r. przekroczyliśmy niemal dwukrotnie (182,14%).

Mam szczególną satysfakcję z realizacji projektów bezpośrednio wpływających na rozwój gospodarczy regionu. Podkarpaccy przedsiębiorcy stanęli na wysokości zadania i z łatwością wyczerpali pulę pieniędzy zarezerwowaną dla nich w ramach RPO WP. Skutecznie przekuli je na wiele innowacyjnych i potrzebnych projektów. W latach 2014-2020 duża część wsparcia z Unii Europejskiej trafiła do mieszkańców naszego regionu. To także bardzo potrzebna i dobrze wykorzystana pomoc. Myślę tutaj m.in. o dotacjach na wymianę niespełniających norm kopciuchów oraz zakup instalacji opierających się o odnawialne źródła energii, co jest korzystne zarówno dla środowiska, jak i domowych budżetów.

Fundusze Europejskie dzielone są nie tylko poprzez Regionalny Program Operacyjny. Czy Podkarpacie skorzystało również z programów krajowych, takich jak m.in. Infrastruktura i Środowisko, Inteligentny Rozwój, Polska Wschodnia czy Polska Cyfrowa?

Powiem więcej. Dzięki dobrym projektom niemal podwoiliśmy strumień dotacji, który napłynął do naszego województwa. W mijającej perspektywie na Podkarpaciu zainwestowano ogromną kwotę prawie 8,5 mld zł z programów krajowych.

 Jakie realizacje mogą posłużyć za symbole zmian w województwie?

W mijającej perspektywie kluczowe było maksymalne wykorzystanie pieniędzy na powiązanie komunikacyjne regionu czy też poprawę jakości środowiska naturalnego i przejście na gospodarkę niskoemisyjną. I to się w dużym stopniu udało. Symbolem przemian są elektryczne i niskoemisyjne autobusy, wygodne centra przesiadkowe czy bezpieczne obwodnice miast.

Największym projektem kolejowym w regionie jest „Rewitalizacja linii kolejowej nr 25 na odcinku Padew – Mielec – Dębica”. To potężna inwestycja w zrównoważony transport na kwotę ponad 300 mln zł, która ma ogromne znaczenie dla dalszej aktywizacji gospodarczej obszarów sąsiadujących z tą linią, ale również rozwoju całego regionu poprzez poprawę dostępności do tranzytowej trasy LHS w terminalu w Woli Baranowskiej. Wraz z rozwojem połączeń pasażerskich końcowy efekt z pewnością będzie miał strategiczne znaczenie dla województwa podkarpackiego, jak i świętokrzyskiego.

Nie przestajemy inwestować w Jasionce, która jest naszym oknem na świat. Uruchomiliśmy w tamtej okolicy Centrum Wystawienniczo-Kongresowe, budujemy też Podkarpackie Centrum Nauki „Łukasiewicz”. Ciągły rozwój firm na tym obszarze zaowocował otwarciem hotelu przy lotnisku. Dbamy również o rozwój sieci połączeń z Jasionki.

Mijająca perspektywa stała pod znakiem m.in. inteligentnych specjalizacji. Czy ten pomysł Komisji Europejskiej sprawdził się? Czy region dokonał dobrego wyboru specjalizacji?

Tak, pomysł się sprawdził, przede wszystkim dlatego, że dokonaliśmy trafnego wyboru. W Regionalnej Strategii Innowacji Województwa Podkarpackiego pierwotnie wskazane zostały trzy inteligentne specjalizacje: lotnictwo i kosmonautyka, jakość życia oraz informacja i telekomunikacja. Wybór wynikał z analizy naturalnych i społeczno-gospodarczych uwarunkowań, w tym m.in. tradycji przemysłowych, koncentracji firm, dostępności kapitału społecznego, dostępności transportowej, walorów przyrodniczych. W 2016 r. dodaliśmy jako czwartą inteligentną specjalizację regionu – motoryzację.

Zidentyfikowanie inteligentnych specjalizacji pozwoliło skoncentrować inwestycje na badania i rozwój w najbardziej konkurencyjnych i innowacyjnych sektorach gospodarki regionu. To był bardzo dobry wybór, gdyż dużo firm z regionu działa w tych branżach i dzięki zidentyfikowaniu ich jako inteligentnych specjalizacji mogły one sięgać po dodatkowe wsparcie z funduszy unijnych.

W ubiegłym roku Sejmik uchwalił nową strategię województwa „Podkarpackie 2030”. To podstawa do pracy nad programem regionalnym. Jaka droga rozwoju została zarysowana w tej strategii i w jaki sposób pomogą w tym Fundusze Europejskie?

Chcę podkreślić, że strategia jest dla regionu absolutnie kluczowym dokumentem. To swoisty drogowskaz wyznaczający kierunki działań na każdej z płaszczyzn zarządzania rozwojem naszego województwa. W kontekście unijnego wsparcia bezpośrednio przekłada się na zapisy innych dokumentów strategicznych i operacyjnych w regionie, w tym na zapisy nowego programu regionalnego. Tworzenie tego dokumentu odbywało się przy dużej partycypacji społecznej, dzięki czemu stanowi on wyraz oczekiwań środowisk lokalnych, naukowych, branżowych i samorządowych.

Na pracę nad strategią nałożyły się nieprzewidziane okoliczności, dlatego rozciągnęliśmy końcówkę, żeby uwzględnić nowe wyzwania związane z pandemią koronawirusa i nowymi celami Unii Europejskiej. Dzięki temu mogliśmy lepiej odnieść się do takich zagadnień, jak transformacja w kierunku gospodarki o obiegu zamkniętym, procesy demograficzne, zwiększenie wykorzystania technologii cyfrowych i gospodarki 4.0, a także przeciwdziałanie skutkom zmian klimatycznych.

Na jaki budżet może liczyć Podkarpacie w nowej perspektywie finansowej?

Z podziału 75% środków przeznaczonych na programy regionalne w Polsce, dokonanego na podstawie ustalonego przez Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej algorytmu, mamy otrzymać 1,660 mld euro. Prawie 1,25 mld euro pochodzi z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, a ponad 400 mln euro z Europejskiego Funduszu Społecznego+. Będziemy intensywnie zabiegać o dodatkowe pieniądze z tzw. rezerwy programowej. Jest w niej 7,1 mld euro do poddziału między województwa z podstawowym przeznaczeniem na sfinansowanie istotnych potrzeb rozwojowych w poszczególnych regionach. A że potrzeby nasze są dalece większe niż innych regionów, to liczymy, że zostanie to odpowiednio uwzględnione przy ustaleniu ostatecznej kwoty środków na nasz kolejny program regionalny. Mamy też nadzieję, że z sukcesem będziemy korzystać z programów krajowych, w tym z nowego programu dla Polski Wschodniej, na który zarezerwowano 2,5 mld euro.

W co Podkarpacie zamierza inwestować w najbliższych latach?

Przede wszystkim myślimy o inwestycjach infrastrukturalnych łagodzących skutki zmian klimatycznych, w tym zapewniających mieszkańcom dostęp do wody. Bardzo ważne będzie wsparcie podkarpackich przedsiębiorstw w celu większego wykorzystania technologii cyfrowych i rozwoju gospodarki 4.0. Podczas wdrażania nowego programu uwzględnionych zostanie 11 miejskich obszarów funkcjonalnych zdiagnozowanych w strategii województwa.

Jeśli chodzi o Europejski Fundusz Społeczny, to skoncentrujemy się na działaniach łagodzących skutki pandemii COVID-19 oraz aktywnej polityce na rynku pracy. Chcemy wspierać osoby bezrobotne, w szczególności długotrwale, z niepełnosprawnościami, kobiety oraz prowadzić działania sprzyjające adaptacji pracodawców i pracowników do zmian. Nadal bardzo istotne będą inwestycje w edukację. Planujemy zwiększyć liczbę miejsc przedszkolnych, podnieść jakość nauczania oraz dopasować ofertę kształcenia w szkołach ogólnych i zawodowych do potrzeb rynku pracy. Istotne będzie także wdrażanie nowoczesnych metod edukacyjnych, m.in. nauki programowania i cyfryzacji procesów edukacyjnych. Dużą wagę będziemy przywiązywać do projektów z zakresu zwiększenia szans na rynku pracy osób zagrożonych ubóstwem i wykluczeniem społecznym, a ponadto włączających osoby z niepełnosprawnościami.

Wracając do porównania lat 2014 i 2021 – jak wyglądały negocjacje dotyczące programów regionalnych wtedy, a jak teraz? Czy widzi Pan, że jesteśmy spóźnieni, czy wręcz przeciwnie? Jakie są największe różnice w zestawieniu z mijającą perspektywą?

Pandemia opóźniła procesy legislacyjne, w tym również uzgodnienia unijnego pakietu dla polityki spójności na lata 2021-2027, który nadal jest negocjowany. Termin jego zatwierdzenia planowany jest na czerwiec tego roku. To pół roku później niż w poprzedniej perspektywie. Musimy się uzbroić w cierpliwość, gdyż przepisy unijne stanowią podstawę dla tworzenia i realizacji programów krajowych i regionalnych.

Kiedy ogłoszony zostanie pierwszy konkurs?

Liczymy na to, że mimo pandemii z początkiem roku 2022 ogłosimy pierwsze konkursy. Do tego czasu zachęcam do analizy dokumentów programowych, które będą się systematycznie pojawiać, i pracy nad dobrymi pomysłami projektów.

Rozmawiał Andrzej Szoszkiewicz